Boli mnie kostka. Cos niedawno z nia zrobilam i czasem jak stoje, czuje jakby w kosc wbijalo sie mnostwo malenkich igielek. Jedyne co czuje to straszny bol i nie jestem w stanie stac, to chodze jak kulawa.
W piatek do teatru. Gorszki nie maja czasu, ale ja sie wybiore :P
Spr z bioli. Poszlo sredniawo. Mam nadzieje ze odbije sobie chemia ^^"
A teraz odkrecam moje paliwo i zaczne pisac 3 rozdzial Szarego. Kot spi na kolanach, jest cieplo choc troche za duszno.. no ale nie badzmy zbyt wybrednym na takie zycie.
Greetings
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz